POGOŃ CUP 2026- dwa dni wielkich emocji, międzynarodowej rywalizacji i futbolu, który na długo pozostanie w pamięci!

Zadanie współfinansowane z Budżetu Samorządu Województwa Łódzkiego.

Zduńska Wola przez ostatni weekend wakacji stała się prawdziwą stolicą młodzieżowej piłki nożnej. Emocje, sportowa rywalizacja, łzy szczęścia i wzruszenia, grad bramek, dramatyczne rozstrzygnięcia oraz niezwykła atmosfera- wszystko to złożyło się na Międzynarodowy Turniej Piłki Nożnej „POGOŃ CUP 2026”.

W dniach 29 i 30 sierpnia 2026 roku Zduńska Wola gościła osiem drużyn, które przyjechały do naszego miasta, aby wspólnie stworzyć wydarzenie wyjątkowe nie tylko pod względem sportowym, ale również organizacyjnym i społecznym. Na boiskach rywalizowali młodzi zawodnicy z Polski, Czech i Słowacji, a przez dwa dni można było przekonać się, jak wielką siłę ma futbol, gdy na jednym wydarzeniu spotykają się sportowa ambicja, młodzieńcza pasja, międzynarodowa integracja i prawdziwe emocje. Dla wielu młodych piłkarzy był to jeden z największych turniejów, w jakich mieli dotychczas okazję wystąpić. Dla trenerów była to możliwość sprawdzenia swoich zespołów w wymagającej rywalizacji z przeciwnikami reprezentującymi różne style gry. Dla rodziców, dwa dni pełne dumy, nerwów i ogromnych wzruszeń. Dla kibiców, prawdziwy festiwal młodzieżowego futbolu. A dla Pogoni Zduńska Wola (organizatora wydarzenia) były to dwa dni, które bez wątpienia przejdą do historii klubu.

Sobota, 29 sierpnia 2026 roku, od pierwszych godzin dnia zapowiadała, że będzie wyjątkowa. Jeszcze zanim na murawie padły pierwsze bramki, wokół obiektów sportowych wyczuwalne było ogromne podekscytowanie. Do Zduńskiej Woli przybyły drużyny z różnych części Polski, a także zagraniczni goście z Czech i Słowacji. Młodzi zawodnicy pojawiali się na obiektach z torbami, sprzętem sportowym i przede wszystkim z ogromnym marzeniem, aby w turnieju pokazać się z jak najlepszej strony. Oficjalne rozpoczęcie wydarzenia nastąpiło punktualnie o godzinie 10:00. Ceremonia otwarcia miała wyjątkową oprawę i od samego początku podkreślała międzynarodowy charakter wydarzenia. Jednym z najbardziej widowiskowych momentów była defilada wszystkich uczestniczących drużyn. Młodzi zawodnicy przemaszerowali przed trybunami, reprezentując nie tylko swoje kluby, ale również miasta i kraje, z których przyjechali. Flagi, banery, klubowe stroje oraz duma widoczna na twarzach zawodników stworzyły obraz, który doskonale oddawał ideę całego przedsięwzięcia. Była to chwila, w której wynik sportowy schodził jeszcze na dalszy plan. Najważniejsze było spotkanie młodych ludzi, których połączyła piłka nożna. Piłka, która- niezależnie od języka, narodowości czy miejsca zamieszkania- wszędzie znaczy dokładnie to samo: emocje, pasję, przyjaźń i marzenia.

Po oficjalnym otwarciu rozpoczęło się jednak to, na co wszyscy czekali najbardziej. Pierwszy gwizdek. Pierwsze pojedynki. Pierwsze bramki. I walka o awans do niedzielnej fazy pucharowej.

Sobotnie zmagania rozgrywane były równolegle w dwóch lokalizacjach.

Grupa A rywalizowała na Stadionie Miejskim w Zduńskiej Woli przy ulicy Łaskiej 90.

Grupa B swoje mecze rozgrywała na Stadionie PMOS przy ulicy Dolnej 41.

Taki podział sprawił, że przez niemal cały dzień piłka nożna żyła w dwóch częściach miasta jednocześnie. Gdy przy Łaskiej 90 kończyło się jedno spotkanie, na Dolnej trwała już kolejna rywalizacja. Trenerzy analizowali wyniki, rodzice śledzili sytuację w tabelach, a zawodnicy z każdą kolejną minutą coraz lepiej rozumieli, że sobota będzie miała ogromne znaczenie dla ich niedzielnych marzeń. Bo stawką były miejsca w dwóch najważniejszych drabinkach turniejowych. Najlepsze zespoły miały awansować do Ligi Mistrzów, gdzie miała rozpocząć się walka o medale i końcowy triumf. Pozostałe drużyny nie kończyły jednak turnieju. Czekała na nie Liga Europy, czyli rywalizacja o miejsca od piątego do ósmego. Każdy mecz miał więc znaczenie. Każda bramka mogła mieć znaczenie. Każdy punkt mógł decydować o tym, gdzie dany zespół znajdzie się następnego dnia.

Na Stadionie Miejskim przy ulicy Łaskiej 90 rywalizowały:

Pogoń Zduńska Wola, UMKS Korab Łask, MKS Pogoń Prudnik oraz Slezan Jindřichov (Czechy).

Pierwsze spotkanie na głównej arenie turnieju rozpoczęło się o godzinie 10:30, a naprzeciwko siebie stanęły Pogoń Zduńska Wola i MKS Pogoń Prudnik. Dla gospodarzy był to wyjątkowy moment. Młodzi zawodnicy Pogoni wyszli na murawę przy wsparciu swoich rodzin, znajomych i kibiców. Granie turnieju międzynarodowego we własnym mieście i na własnym stadionie zawsze niesie ze sobą dodatkowe emocje. Z jednej strony pomaga doping, z drugiej pojawia się większa odpowiedzialność i ogromna chęć pokazania się z najlepszej strony. Pogoń poradziła sobie jednak z presją znakomicie. Od pierwszych minut gospodarze starali się kontrolować wydarzenia na boisku, a konsekwentna gra przyniosła efekt. Po dwóch udanych akcjach zawodnicy Pogoni zdobyli bramki i rozpoczęli turniej od zwycięstwa 2:0. Był to bardzo ważny początek. Nie tylko ze względu na trzy punkty, ale przede wszystkim na pewność siebie. W kolejnych godzinach na Stadionie Miejskim emocje tylko rosły. O godzinie 11:40 na murawę wybiegły zespoły Slezana Jindřichov oraz UMKS Korab Łask. Drużyna z Łasku od pierwszych minut zaprezentowała niezwykle ofensywny futbol. Korab konsekwentnie budował kolejne akcje i niemal nie pozwalał przeciwnikom złapać oddechu. Ostatecznie spotkanie zakończyło się wynikiem 13:0. Rezultat mówił sam za siebie. Korab Łask bardzo wyraźnie zaznaczył, że przyjechał do Zduńskiej Woli nie tylko po to, aby uczestniczyć w turnieju, ale przede wszystkim po to, aby walczyć o najwyższe cele. Jednym z najbardziej wyczekiwanych spotkań sobotnich zmagań był mecz Pogoni Zduńska Wola z UMKS Korabem Łask. O godzinie 13:00 na murawie spotkały się dwie drużyny, które rozpoczęły turniej od zwycięstw. Atmosfera była wyjątkowa. Obie ekipy doskonale zdawały sobie sprawę, jak ważny może być ten mecz dla końcowego układu tabeli. Stawką było bardzo wiele, a na boisku od pierwszych minut było to doskonale widoczne. Nie było mowy o odpuszczaniu. Każda drużyna walczyła o każdy metr murawy. Każde odbicie piłki mogło rozpocząć kolejną groźną akcję. Kibice oglądali widowisko pełne tempa, walki i zaangażowania. Pogoń mogła liczyć na głośne wsparcie własnych kibiców, Korab natomiast potwierdzał swoją ogromną jakość ofensywną. Żadna ze stron nie chciała jednak zadowolić się remisem, choć z przebiegu niezwykle wyrównanego spotkania podział punktów okazał się najbardziej sprawiedliwym rozwiązaniem. Końcowy wynik- 2:2. Dla kibiców był to jeden z najbardziej emocjonujących pojedynków pierwszego dnia turnieju. W kolejnym spotkaniu MKS Pogoń Prudnik zmierzyła się ze Slezanem Jindřichov. Drużyna z Prudnika po porażce w pierwszym meczu potrzebowała zwycięstwa i od pierwszych minut było widać jej ogromną determinację. Spotkanie nie było jednak łatwe. Slezan, mimo wysokiej porażki z Korabem, zaprezentował znacznie lepszą postawę i postawił rywalom trudne warunki. Ostatecznie po zaciętym meczu zwycięstwo 2:1 odniosła Pogoń Prudnik. Po przerwie do gry ponownie przystąpił UMKS Korab Łask, który zmierzył się z zespołem z Prudnika. Korab po raz kolejny potwierdził, że jest jednym z najbardziej ofensywnie usposobionych zespołów turnieju. Pogoń Prudnik również pokazała jednak charakter i przez długi czas próbowała przeciwstawić się bardzo mocnemu rywalowi. Końcowy rezultat- 4:2 dla Koraba Łask. To zwycięstwo bardzo mocno przybliżyło ekipę z Łasku do awansu do niedzielnej fazy medalowej. Ostatnie spotkanie Grupy A było jednocześnie prawdziwym pokazem ofensywnej siły Pogoni Zduńska Wola. Gospodarze turnieju zmierzyli się ze Slezanem Jindřichov. Pogoń od pierwszych minut przejęła pełną kontrolę nad wydarzeniami na boisku. Kolejne akcje przynosiły kolejne sytuacje bramkowe, a młodzi zawodnicy ze Zduńskiej Woli grali z ogromną swobodą. Bramki padały jedna po drugiej. Wraz z kolejnymi trafieniami rosła pewność siebie zespołu, a kibice mogli obserwować prawdziwy ofensywny koncert. Spotkanie zakończyło się wynikiem 17:0. Było to najwyższe zwycięstwo Pogoni podczas sobotnich zmagań i jednocześnie jeden z najbardziej wyrazistych rezultatów pierwszego dnia turnieju. Po zakończeniu wszystkich spotkań Grupy A stało się jasne, że do niedzielnej walki o medale awansowały: Pogoń Zduńska Wola oraz UMKS Korab Łask. MKS Pogoń Prudnik i Slezan Jindřichov miały natomiast kontynuować rywalizację w Lidze Europy.

Równolegle, na Stadionie PMOS przy ulicy Dolnej 41, rywalizowały: Victoria Częstochowa, FK Lokomotiv Trnava, Akademia GKS Bełchatów oraz PKS SAN Stalowa Wola.

Od pierwszego meczu wiadomo było, że Grupa B będzie niezwykle interesująca. Na boisku pojawiły się zespoły reprezentujące różne style gry, różne piłkarskie środowiska i ogromne ambicje. Pierwsze spotkanie rozpoczęło się o godzinie 11:00. Victoria Częstochowa zmierzyła się z FK Lokomotiv Trnava. Było to pierwsze międzynarodowe starcie na tym obiekcie i od razu dostarczyło kibicom wielu emocji. Victoria pokazała bardzo dojrzałą grę. Zespół z Częstochowy potrafił wykorzystywać swoje sytuacje, a jednocześnie skutecznie bronił dostępu do własnej bramki. Końcowy wynik- 2:1 dla Victorii Częstochowa. Dla słowackiego zespołu był to sygnał, że w dalszej części turnieju będzie musiała odpowiedzieć. W drugim spotkaniu Grupy B Akademia GKS Bełchatów zmierzyła się z PKS SAN Stalowa Wola. Bełchatowianie zaprezentowali futbol, który od pierwszych minut robił ogromne wrażenie. Szybkie podania, wysoki pressing, dobra organizacja gry i skuteczność sprawiły, że przewaga GKS-u rosła z każdą kolejną minutą. Końcowy wynik- 10:0. GKS Bełchatów bardzo wyraźnie zaznaczył, że będzie jednym z najpoważniejszych kandydatów do końcowego triumfu. Kolejne spotkanie również zakończyło się zdecydowanym zwycięstwem. Victoria Częstochowa pokonała PKS SAN Stalowa Wola 9:0 i po dwóch meczach mogła cieszyć się z bardzo korzystnej sytuacji. Wydawało się, że sytuacja w grupie zaczyna się klarować. Nic bardziej mylnego. Mecz FK Lokomotiv Trnava z Akademią GKS Bełchatów był jednym z kluczowych spotkań całej Grupy B. Słowacki zespół po porażce w pierwszym meczu potrzebował odpowiedzi. I znalazł ją. Spotkanie było bardzo intensywne, momentami fizyczne i niezwykle wyrównane. Obie drużyny wiedziały, jak wielka jest stawka tego pojedynku. Lokomotiv zagrał jednak niezwykle ambitnie. Po końcowym gwizdku Słowacy mogli cieszyć się ze zwycięstwa 2:1. Tym samym walka o awans do Ligi Mistrzów nabrała zupełnie nowego wymiaru. Wszystko miało rozstrzygnąć się w ostatnich spotkaniach. FK Lokomotiv Trnava w kolejnym meczu zmierzył się z PKS SAN Stalowa Wola. Słowacy, napędzeni wcześniejszym zwycięstwem nad GKS-em Bełchatów, zaprezentowali kapitalny futbol ofensywny. Efekt? Wysokie zwycięstwo 13:0. Lokomotiv bardzo mocno zaznaczył swoją obecność w turnieju i zapewnił sobie miejsce w gronie najlepszych drużyn. Największe emocje miały jednak dopiero nadejść. Ostatnie spotkanie Grupy B pomiędzy Akademią GKS Bełchatów a Victorią Częstochowa miało ogromne znaczenie dla końcowego układu tabeli. Obie drużyny wiedziały, że wynik tego meczu może zadecydować o awansie do strefy medalowej. Od pierwszego gwizdka było widać napięcie. Każda strata piłki mogła mieć ogromne konsekwencje. Każda sytuacja podbramkowa powodowała natychmiastową reakcję trenerów, zawodników i kibiców. GKS Bełchatów wygrał spotkanie 1:0. Samo zwycięstwo nie oznaczało jednak jeszcze końca emocji. O końcowym układzie zdecydowała bowiem sytuacja związana z regulaminową „małą tabelą”, a ostateczne rozstrzygnięcie wymagało rzutów karnych. W tej niezwykle nerwowej serii więcej zimnej krwi zachowali zawodnicy GKS-u Bełchatów, którzy zwyciężyli 3:2. Było to prawdziwe rozstrzygnięcie w ostatniej chwili. Awans do niedzielnej Ligi Mistrzów stał się faktem. Grupa B zakończyła się więc w sposób, który najlepiej pokazuje piękno turniejowego futbolu. Do ostatniego momentu nikt nie mógł być pewny swojego losu.Ostatecznie do walki o medale awansowały: FK Lokomotiv Trnava oraz Akademia GKS Bełchatów. Victoria Częstochowa i PKS SAN Stalowa Wola miały rywalizować o miejsca od piątego do ósmego.

Po niezwykle intensywnej sobocie nadszedł dzień decydujących rozstrzygnięć. Niedziela, 30 sierpnia, była dniem fazy pucharowej. To właśnie wtedy emocje osiągnęły najwyższy poziom. W fazie grupowej można było jeszcze analizować sytuację w tabeli. Można było liczyć punkty. Można było zastanawiać się nad kolejnym meczem. W niedzielę nie było już jednak miejsca na kalkulacje. Był jeden mecz. Jedna szansa. Jedno zadanie- wygrać. W Lidze Mistrzów o miejsca od pierwszego do czwartego rywalizowały: Pogoń Zduńska Wola, Akademia GKS Bełchatów, UMKS Korab Łask oraz FK Lokomotiv Trnava.Los zestawił w półfinałach: Pogoń Zduńska Wola – GKS Bełchatów oraz UMKS Korab Łask – FK Lokomotiv Trnava. I choć sobota dostarczyła ogromnej liczby bramek, niedziela pokazała coś zupełnie innego. Pokazała, że w meczach o medale czasami jeden moment może znaczyć więcej niż wszystkie wcześniejsze gole razem wzięte. Dla Pogoni Zduńska Wola był to jeden z najważniejszych meczów całego turnieju. Gospodarze mieli za sobą znakomitą sobotę. Wygrali grupę i awansowali do strefy medalowej. Teraz naprzeciwko nich stanął niezwykle mocny przeciwnik- Akademia GKS Bełchatów. Od pierwszych minut było jasne, że kibice będą świadkami bardzo wyrównanego pojedynku. Na tym etapie turnieju nie było już przypadkowych drużyn. Każdy zespół miał swoje argumenty. Każdy zawodnik wiedział, że półfinał jest tylko jednym krokiem od meczu o najważniejsze trofeum. Spotkanie było pełne napięcia. Pogoń walczyła z ogromnym zaangażowaniem, korzystając z energii własnej publiczności. GKS odpowiadał dobrą organizacją i konsekwentną grą. Minuty mijały. Wynik wciąż pozostawał otwarty. Z każdą kolejną chwilą rosło przekonanie, że o awansie może zdecydować jeden detal. Jedno podanie. Jeden błąd. Jeden strzał. Jedna ostatnia akcja.I właśnie tak się stało. Gdy wydawało się, że spotkanie zbliża się do końcowego rozstrzygnięcia, wydarzyło się coś, co na zawsze pozostanie jednym z najbardziej dramatycznych momentów POGOŃ CUP 2026. GKS Bełchatów zdobył bramkę w ostatniej sekundzie meczu. Na stadionie zapanowały skrajne emocje. Ogromna radość jednej drużyny. Niedowierzanie i sportowy ból drugiej. W turniejach młodzieżowych takie chwile są szczególnie mocne. Młodzi zawodnicy przeżywają futbol całym sobą. Jedna chwila może dać ogromne szczęście. Jedna chwila może zabrać marzenie o finale. Pogoń Zduńska Wola walczyła jednak do samego końca i mimo niezwykle bolesnej porażki 0:1 mogła opuścić boisko z podniesioną głową. Zawodnicy dali z siebie wszystko. Tego dnia zabrakło dosłownie jednej chwili. GKS Bełchatów awansował do finału. Pogoń Zduńska Wola miała walczyć o brązowy medal.

Drugi półfinał również zapowiadał się niezwykle interesująco. UMKS Korab Łask, który imponował ofensywną grą w fazie grupowej, zmierzył się z FK Lokomotiv Trnava. Było to starcie dwóch drużyn, które przez cały turniej pokazywały ogromną jakość. Korab miał za sobą świetną sobotę i wysokie zwycięstwa. Lokomotiv natomiast udowodnił, że potrafi grać pod presją i skutecznie odpowiadać po niepowodzeniach. Półfinał dostarczył kolejnych emocji. Tempo gry było wysokie, a zawodnicy obu zespołów nie zamierzali odpuszczać. W regulaminowym czasie gry padło aż sześć bramek. Ostatecznie lepszy okazał się UMKS Korab Łask, który zwyciężył 4:2 i zapewnił sobie awans do wielkiego finału. Był to ogromny sukces zespołu z Łasku. Po końcowym gwizdku radość była ogromna. Awans do finału stał się faktem. Korab miał walczyć o złoty medal. FK Lokomotiv Trnava musiał natomiast szybko podnieść się po porażce, ponieważ wciąż pozostawała walka o miejsce na podium. A tam czekała Pogoń Zduńska Wola.

Mecz o trzecie miejsce zawsze ma swoją wyjątkową specyfikę. Z jednej strony po porażce w półfinale trudno jest w krótkim czasie odbudować emocje. Z drugiej- przed zawodnikami wciąż znajduje się ogromna nagroda. Medal. Miejsce na podium. Możliwość zakończenia turnieju zwycięstwem. W meczu o brązowy medal Pogoń Zduńska Wola zmierzyła się z FK Lokomotiv Trnava. Dla gospodarzy był to kolejny bardzo wymagający pojedynek. Pogoń chciała odpowiedzieć po dramatycznej porażce z GKS-em Bełchatów. Lokomotiv natomiast chciał udowodnić, że półfinałowa porażka nie odbierze mu miejsca na podium. Tym razem lepiej zaprezentowali się zawodnicy słowackiego zespołu. FK Lokomotiv Trnava wygrał spotkanie 3:0 i zdobył brązowy medal POGOŃ CUP 2026. Dla Pogoni był to bolesny moment. Zespół, który dzień wcześniej znakomicie zaprezentował się w fazie grupowej i awansował do najlepszej czwórki, ostatecznie zakończył rywalizację tuż za podium. Jednak wynik końcowy nie powinien przesłonić tego, co młodzi zawodnicy Pogoni pokazali przez cały turniej. Gospodarze znaleźli się w najlepszej czwórce międzynarodowego wydarzenia. Rozegrali wiele znakomitych spotkań.Dostarczyli kibicom ogromnych emocji. A półfinał z GKS-em Bełchatów pozostanie jednym z najbardziej dramatycznych spotkań całego turnieju. Czasami sport boli. Ale właśnie z takich doświadczeń rodzi się charakter.

Nadszedł moment, na który wszyscy czekali. Wielki finał Dwudniowego Międzynarodowego Turnieju Piłki Nożnej dla rocznika 2012 i młodszych „POGOŃ CUP 2026”. Naprzeciwko siebie stanęły: Akademia GKS Bełchatów oraz UMKS Korab Łask. Obie drużyny miały za sobą znakomitą drogę do finału. GKS Bełchatów po emocjonującej fazie grupowej pokazał ogromny charakter i w półfinale wyeliminował gospodarzy. Korab Łask natomiast przez cały turniej prezentował bardzo skuteczną grę i w półfinale pewnie pokonał FK Lokomotiv Trnava. Finał był godnym zakończeniem całego wydarzenia. Stawka była ogromna. Nie było już kolejnego meczu. Nie było możliwości poprawki. Jedna drużyna miała wznieść puchar. Jedna miała pozostać ze srebrnym medalem. Spotkanie było niezwykle wyrównane. Obie ekipy wiedziały, że jeden błąd może przesądzić o końcowym triumfie. W regulaminowym czasie gry kibice oglądali ogromne zaangażowanie i walkę. Ostateczne rozstrzygnięcie miało jednak nadejść w najbardziej emocjonujący możliwy sposób. Rzut karny. Jedna decyzja. Jedno uderzenie. Jedna bramka, która zdecydowała o wszystkim. Akademia GKS Bełchatów wygrała finał 1:0 po rzucie karnym i została triumfatorem Międzynarodowego Turnieju POGOŃ CUP 2026. Radość zwycięzców była ogromna. Zawodnicy GKS-u mogli świętować zdobycie najważniejszego trofeum. UMKS Korab Łask, mimo ogromnego rozczarowania po finałowym rozstrzygnięciu, zakończył turniej ze srebrnymi medalami i może być niezwykle dumny ze swojej postawy. Dwa dni rywalizacji. Wiele rozegranych spotkań. Dziesiątki zdobytych bramek. Setki pojedynków. I jeden finał, który zdecydował, kto zostanie najlepszą drużyną POGOŃ CUP 2026.


Każda drużyna otrzymała pokaźne puchary oraz każdy zawodnik medale. Zadanie współfinansowane z Budżetu Samorządu Województwa Łódzkiego.

KLASYFIKACJA KOŃCOWA POGOŃ CUP 2026

1. GKS BEŁCHATÓW
2. UMKS KORAB ŁASK                                                                                                          3. FK LOKOMOTIV TRNAVA (SŁOWACJA)
4. POGOŃ ZDUŃSKA WOLA
5. VICTORIA CZĘSTOCHOWA                                                                                             6. PKS SAN STALOWA WOLA
7. MKS POGOŃ PRUDNIK
8. SLEZAN JENDRICHOV (CZECHY)


NAJLEPSI ZAWODNICY POSZCZEGÓLNYCH DRUŻYN

POGOŃ CUP 2026 był nie tylko rywalizacją drużynową. Przez dwa dni na boiskach w Zduńskiej Woli oglądaliśmy wielu młodych zawodników, którzy swoimi występami wyróżniali się na tle pozostałych uczestników. Jedni imponowali skutecznością. Inni doskonałym przeglądem pola. Jeszcze inni pokazali ogromne zaangażowanie, waleczność i umiejętność prowadzenia swoich zespołów w najtrudniejszych momentach. Każdy zawodnik otrzymał pamiątkową statuetkę oraz nagrodę rzeczową.

Najlepszy zawodnik GKS BEŁCHATÓW:
Oskar Adamowicz

Najlepszy zawodnik FK LOKOMOTIV TRNAVA:
Matej Macho

Najlepszy zawodnik POGOŃ ZDUŃSKA WOLA:
Jan Donegan

Najlepszy zawodnik SLEZAN JENDRICHOV:
Wojteh Lacko

Najlepszy zawodnik VICTORIA CZĘSTOCHOWA:
Julian Minkina

Najlepszy zawodnik PKS SAN STALOWA WOLA:
Jakub Kuliński

Najlepszy zawodnik MKS POGOŃ PRUDNIK:
Michał Wasiliszyn

Najlepszy zawodnik UMKS KORAB ŁASK:
Andrzej Dolata


NAGRODY INDYWIDUALNE

Najlepszy Bramkarz Turnieju

IGOR PAWEŁOSZEK (GKS BEŁCHATÓW)

Bramkarz, który podczas całego turnieju imponował refleksem, odwagą i spokojem. Jego interwencje wielokrotnie ratowały zespół w najtrudniejszych momentach i pokazały, jak ważną rolę w młodzieżowym futbolu odgrywa ostatnia linia obrony. Otrzymał od naszego sponsora firmy ZINA- torbę sportową wraz z piłką i ręcznikiem ufundowanym od partnera ZWOLTEX. Oprócz tego otrzymał ogromną statuetkę dzięki zrealizowanemu zadaniu współfinansowanemu z Budżetu Województwa Łódzkiego.


Król Strzelców Turnieju

MATEUSZ PRASZCZYK (19 BRAMEK- VICTORIA CZĘSTOCHOWA)

Najskuteczniejszy zawodnik POGOŃ CUP 2026. Każdy turniej potrzebuje piłkarza, który potrafi znaleźć drogę do bramki w najważniejszych momentach. Tym razem tytuł Króla Strzelców trafił do zawodnika, którego skuteczność przez dwa dni budziła ogromne uznanie. Otrzymał od naszego sponsora firmy ZINA- torbę sportową wraz z piłką i ręcznikiem ufundowanym od partnera ZWOLTEX. Oprócz tego otrzymał ogromną statuetkę dzięki zrealizowanemu zadaniu współfinansowanemu z Budżetu Województwa Łódzkiego.


Najlepszy Zawodnik Turnieju

MATEJ HALJAK (FK LOKOMOTIV TRNAVA)

Nagroda dla zawodnika, który swoją postawą, umiejętnościami, zaangażowaniem i wpływem na grę zespołu najbardziej wyróżnił się podczas całego turnieju. Otrzymał od naszego sponsora firmy ZINA- torbę sportową wraz z piłką i ręcznikiem ufundowanym od partnera ZWOLTEX. Oprócz tego otrzymał ogromną statuetkę dzięki zrealizowanemu zadaniu współfinansowanemu z Budżetu Województwa Łódzkiego.


TURNIEJ TO NIE TYLKO WYNIKI. POGOŃ CUP 2026 to oczywiście tabela, bramki, medale i puchar.Ale każdy, kto przez dwa dni był obecny na stadionach w Zduńskiej Woli, wie, że wydarzyło się znacznie więcej.Były rozmowy zawodników z różnych krajów.Były wspólne zdjęcia.Były uśmiechy po zwycięstwach.Były łzy po porażkach.Były chwile, w których trener pocieszał swojego zawodnika.Były momenty, gdy rodzice z dumą patrzyli na swoje dzieci.Były gesty fair play.I były dziesiątki ludzi, którzy wspólnie stworzyli coś znacznie większego niż zwykły weekendowy turniej.Młodzi zawodnicy wrócą do swoich miast.Wrócą do treningów.Rozpoczną kolejne rozgrywki.Zagrają kolejne mecze.Ale wielu z nich zapamięta Zduńską Wolę właśnie przez pryzmat tych dwóch ostatnich dni sierpnia.Być może ktoś z nich za kilka lub kilkanaście lat będzie wspominał, że jednym z jego pierwszych międzynarodowych turniejów był właśnie POGOŃ CUP 2026.I właśnie dla takich chwil warto organizować wydarzenia sportowe.

OGROMNE PODZIĘKOWANIA DLA WSZYSTKICH, KTÓRZY STWORZYLI POGOŃ CUP 2026

Na końcu tej historii najważniejsze jest jedno. POGOŃ CUP 2026 nie wydarzyłby się bez ludzi. Bez osób, które przez wiele tygodni pracowały nad przygotowaniem wydarzenia. Bez trenerów. Bez zawodników. Bez rodziców. Bez wolontariuszy. Bez osób odpowiedzialnych za logistykę. Bez wszystkich tych, których praca często pozostaje niewidoczna, ale bez których nie odbyłby się ani jeden mecz. Ogromne podziękowania kierujemy przede wszystkim do wszystkich uczestniczących drużyn. Dziękujemy zawodnikom za walkę, pasję i emocje, których dostarczyliście nam przez dwa dni. Dziękujemy trenerom za przygotowanie zespołów i za ogromną pracę wykonywaną każdego dnia z młodymi zawodnikami. Dziękujemy rodzicom i kibicom za obecność, doping oraz stworzenie atmosfery prawdziwego piłkarskiego święta.

SZCZEGÓLNE PODZIĘKOWANIA DLA MARSZAŁKA WOJEWÓDZTWA ŁÓDZKIEGO

Szczególne i niezwykle serdeczne podziękowania kierujemy do Marszałek Województwa Łódzkiego, Pani Joanny Skrzydlewskiej. Wsparcie i objęcie patronatem wydarzenia tej rangi ma dla nas ogromne znaczenie. POGOŃ CUP 2026 był wydarzeniem, które pokazało, że sport młodzieżowy zasługuje na szczególną uwagę i realne wsparcie. To właśnie młodzi ludzie są przyszłością sportu, a możliwość organizacji wydarzeń, podczas których mogą rywalizować z rówieśnikami z innych miast i państw, rozwija ich nie tylko sportowo. Daje im również doświadczenie. Uczy odpowiedzialności. Pokazuje, czym jest zwycięstwo.Ale także -co równie ważne- uczy, jak podnieść się po porażce. Pani Marszałek, dziękujemy za dostrzeżenie wartości młodzieżowego sportu oraz za wsparcie inicjatywy, która pozwoliła stworzyć w Zduńskiej Woli prawdziwe międzynarodowe święto futbolu. To ogromnie ważne, że młodzi sportowcy mogą widzieć, że ich pasja jest dostrzegana i wspierana. Mamy nadzieję, że POGOŃ CUP 2026 jest kolejnym dowodem na to, jak wiele wartościowych wydarzeń sportowych może powstawać w województwie łódzkim.

DZIĘKUJEMY ŻE BYLIŚCIE Z NAMI!

Turniej został objęty Honorowym Patronatem przez:

Marszałek Województwa Łódzkiego- Panią Joannę Skrzydlewską

Prezesa Łódzkiego Związku Piłki Nożnej- Pana Adama Kaźmierczaka

Prezydenta Miasta Zduńska Wola- Pana Konrada Pokorę

Starostę Powiatu Zduńskowolskiego- Pana Wojciecha Rychlika

Dziękujemy za okazane wsparcie i obecność przy wydarzeniu, które miało na celu rozwój młodzieżowego futbolu oraz promocję sportu i Zduńskiej Woli.

DZIĘKUJEMY SPONSOROM

Organizacja międzynarodowego wydarzenia sportowego wymaga ogromnego zaangażowania oraz odpowiedniego wsparcia. Serdeczne podziękowania kierujemy do naszych Sponsorów:

Autoweber Zduńska Wola GRUPA VOLKSWAGEN

Ludowego Banku Spółdzielczego w Zduńskiej Woli

Miejskiego Przedsiębiorstwa Wodociągów i Kanalizacji- MPWiK

Miejskich Sieci Cieplnych- MSC

Gajewczyk

Dziękujemy za zaufanie oraz wkład w realizację POGOŃ CUP 2026. Wasze wsparcie miało realne znaczenie i pozwoliło stworzyć wydarzenie, które przez dwa dni przyciągnęło do Zduńskiej Woli młodych piłkarzy, trenerów, rodziców i kibiców.

DZIĘKUJEMY PARTNEROM!

Ogromne podziękowania należą się również naszym Partnerom:

Zwoltex

MM Service Ochrona

Kawiarnia „Nasze Niebo w mieście”

Zina

Brubeck

Miejski Dom Kultury w Zduńskiej Woli

Zduński Sport

Powiatowe Centrum Kultury, Sportu i Rekreacji w Zduńskiej Woli

Za pyszny catering dziękujemy „NOWA KOLEJOWA”!

Każdy wkład, każda pomoc i każde zaangażowanie były częścią wspólnego sukcesu.

POGOŃ CUP 2026 był również zadaniem współfinansowanym z Budżetu Samorządu Województwa Łódzkiego. To wydarzenie pokazuje, jak wiele można osiągnąć, kiedy wokół wspólnego celu spotykają się samorząd, instytucje, sponsorzy, partnerzy, organizatorzy i ludzie, którzy po prostu kochają sport.

DO ZOBACZENIA NA KOLEJNYM POGOŃ CUP! Dwa dni.Osiem drużyn.Wiele miast.Trzy kraje.Dwa stadiony.Dziesiątki spotkań.Setki bramek.Tysiące emocji.Ale przede wszystkim- niezliczona liczba chwil, które pozostaną w pamięci uczestników. POGOŃ CUP 2026 przeszedł do historii. Historia tego turnieju nie kończy się jednak wraz z ostatnim gwizdkiem.Pozostanie w zdjęciach.W filmach.We wspomnieniach zawodników.W emocjach rodziców.W dumie trenerów.I w pamięci wszystkich tych, którzy przez dwa dni byli częścią wielkiego piłkarskiego święta w Zduńskiej Woli.Dziękujemy każdemu zawodnikowi, który zostawił serce na boisku.Dziękujemy każdemu trenerowi, który prowadził swoją drużynę.Dziękujemy każdemu rodzicowi, który wspierał młodych piłkarzy.Dziękujemy kibicom za doping.Dziękujemy sponsorom i partnerom za zaufanie.Dziękujemy patronom za wsparcie.Dziękujemy wszystkim osobom, które pracowały przy organizacji wydarzenia- tym widocznym na pierwszym planie, ale również tym, którzy przez wiele godzin wykonywali swoją pracę poza światłem reflektorów.I przede wszystkim… Dziękujemy za to, że wspólnie stworzyliśmy coś wyjątkowego. POGOŃ CUP 2026 pokazał, że młodzieżowa piłka nożna może być piękna, profesjonalna, pełna emocji i międzynarodowej przyjaźni.Pokazał, że Zduńska Wola potrafi być gospodarzem wielkich sportowych wydarzeń.Pokazał, że warto marzyć odważnie.Bo wielkie rzeczy zaczynają się właśnie od pasji.

Dziękujemy. To był POGOŃ CUP 2026. 💚🖤⚽

I jesteśmy przekonani, że jeszcze nieraz usłyszymy o młodych zawodnikach, którzy podczas tych dwóch dni pisali w Zduńskiej Woli swoje własne, piłkarskie historie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *