W ostatnim spotkaniu rundy jesiennej Pogoń Zduńska Wola podejmowała na stadionie PMOS w Zduńskiej Woli beniaminka ligi, Płomień Makowiska. Już pierwsze minuty pokazały, że będzie to widowisko rozgrywane pod dyktando gospodarzy. Pogoń, prowadzona z dużą dojrzałością i pełną kontrolą tempa, prezentowała jakość futbolu wyraźnie przewyższającą poziom rywali. Goście ograniczali się niemal wyłącznie do przesuwania formacji i prób neutralizowania naporu zduńskowolan, którzy raz po raz dochodzili do sytuacji bramkowych. Zabrakło jednak wykończenia albo na drodze stawał bramkarz Płomienia, albo piłka minimalnie mijała słupek. W 32. minucie mecz nagle nabrał nieoczekiwanego charakteru. Po prowokacji jednego z zawodników gości doszło do ostrej przepychanki pomiędzy nim a Jardelem Muniz Cruzem. Sędzia zareagował stanowczo, pokazując obu piłkarzom czerwone kartki. Od 37. minuty obie drużyny grały w dziesiątkę, jednak to Pogoni zmiana liczebności na boisku w żaden sposób nie zburzyła rytmu gry. Wręcz przeciwnie gospodarze utrzymali pełną kontrolę i do końca pierwszej połowy konsekwentnie naciskali, choć wynik do przerwy pozostawał bezbramkowy.

Po zmianie stron obraz gry nie uległ zmianie, lecz Pogoń weszła na jeszcze wyższy poziom intensywności. Tempo zduńskowolan i ich dominacja w każdym sektorze boiska zaczęły przynosić wymierne efekty. Zespół nie tylko tworzył sytuacje, ale wreszcie zaczął je seryjnie finalizować. W 55. minucie po świetnej wymianie podań Jan Szewczyk otworzył wynik, wykorzystując dogranie Dominika Janeczka– było 1:0. Chwilę później panowie zamienili się rolami. W 57. minucie Janeczek po akcji z Szewczykiem podwyższył na 2:0, dając Pogoni komfort prowadzenia i otwierając worek z bramkami. Od tego momentu gra gospodarzy nabrała pełnej swobody i pewności siebie. Płomień nie był w stanie zatrzymać kolejnych ataków Pogoni. W 75. minucie Jakub Kaczmarek dołożył trzecie trafienie po podaniu Korneliusza Szewczyka, a zaledwie dwie minuty później było już 4:0 – tym razem ponownie Janeczek, obsłużony przez Wiktora Hinzte, pewnie wykończył akcję. Najbardziej intensywny fragment meczu trwał dalej. W 79. minucie Jakub Kaczmarek zdobył swojego drugiego gola, jeszcze mocniej akcentując przewagę gospodarzy. Wynik na 6:0 ustalił w 84. minucie Dominik Barczyński, który wykorzystał podanie Piotra Kaczmarka i zamknął ofensywną dominację Pogoni w drugiej połowie.

Końcowy wynik 6:0 nie pozostawia miejsca na dyskusję- Pogoń Zduńska Wola była drużyną lepszą pod każdym względem. Mimo nerwowego incydentu w pierwszej połowie zespół zachował koncentrację, a po przerwie zaprezentował futbol, który o klasę przewyższał możliwości beniaminka z Makowisk. To efektowne zwycięstwo stanowi idealne zakończenie rundy jesiennej, budując świetną atmosferę przed zimową przerwą i potwierdzając wysokie aspiracje Pogoni.

POGOŃ ZDUŃSKA WOLA- PŁOMIEŃ MAKOWISKA 6:0 (0:0)

Bramki w spotkaniu:

55’ Jan Szewczyk (Dominik Janeczek) 1:0

57’ Dominik Janeczek (Jan Szewczyk) 2:0

75’ Jakub Kaczmarek (Korneliusz Szewczyk) 3:0

77’ Dominik Janeczek (Wiktor Hinzte) 4:0

79’ Jakub Kaczmarek 5:0

84’ Dominik Barczyński (Piotr Kaczmarek) 6:0

Skład Pogoni Zduńska Wola: Krzysztof Chruściel (45’ Olaf Majewski)- Wiktor Dutkiewicz, Rafał Porada (70’ Franciszek Józefiak), Korneliusz Szewczyk, Piotr Kaczmarek, Szymon Klatka (76’ Julian Budka), Jakub Kaczmarek, Jan Staniucha (74’ Dominik Barczyński), Jardel Muniz Cruz, Dominik Janeczek, Jan Szewczyk (60’ Wiktor Hinzte).

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *