
Rezerwy Pogoni Zduńska Wola w minioną sobotę udały się do Dłutowa, by zmierzyć się z miejscowym GLKS-em w ramach kolejnej ligowej kolejki w Decathlon Łódzkiej Klasie „A”. Spotkanie zapowiadało się jako wyrównany pojedynek- gospodarze słyną z twardej, konsekwentnej gry na własnym boisku, z kolei młoda drużyna Pogoni od początku rundy a zwłaszcza w końcówce udowadnia, że potrafi kontrolować tempo meczu i wykorzystywać atuty w ofensywie. Zapowiedzi te sprawdziły się w stu procentach: kibice obejrzeli pojedynek intensywny, pełen walki i sytuacji z obu stron, a o końcowym wyniku przesądziła determinacja i większa skuteczność zespołu ze Zduńskiej Woli.
Od pierwszego gwizdka obie drużyny starały się narzucić własny rytm. Pogoń częściej operowała piłką, dłużej utrzymywała się przy futbolówce i próbowała wykorzystać dynamikę skrzydłowych. GLKS z kolei koncentrował się na szybkim przechodzeniu do kontrataków i agresywnym pressingu w środkowej strefie boiska. Pierwszy cios zadali jednak goście. W 17. minucie Kacper Suwald wyprowadził Pogoń II na prowadzenie 0:1, wykorzystując dobre rozegranie akcji i błąd w ustawieniu linii obrony gospodarzy. Bramka dodała Pogoni pewności, w kolejnych minutach zduńskowolanie stworzyli dwie groźne sytuacje, które mogły podwyższyć rezultat. GLKS nie pozostawał jednak dłużny. Po okresie przewagi Pogoni gospodarze zaczęli przesuwać grę wyżej, szukać akcji oskrzydlających i coraz śmielej podchodzić pod pole karne Szymona Grudzińskiego. W 29. minucie doprowadzili do wyrównania, wykorzystując nieporozumienie w defensywie Pogoni- szybka akcja prawą stroną i dokładne wykończenie przyniosły wynik 1:1. Do przerwy gra nadal była dynamiczna, ale rezultat nie uległ zmianie.
Po przerwie to Pogoń II prezentowała dojrzalszy futbol. Drużyna kontrolowała przebieg gry, wydłużała fazy ataku pozycyjnego, a gospodarze mieli coraz większe problemy z wyprowadzaniem kontrataków. W 70. minucie boisko opuścił Yahor Kalinin, zastąpiony przez Szymona Spętanego, a kilka minut później trener zdecydował się na kolejny kluczowy manewr. W 76. minucie wszedł na murawę Bartosz Stefaniak, który ostatecznie odegrał jedną z najważniejszych ról w całym meczu. Pomimo przewagi Pogoni wynik wciąż pozostawał remisowy, co dawało gospodarzom nadzieję na wyprowadzenie jednej decydującej akcji. Zduńskowolanie jednak nie zwalniali tempa- cierpliwie budowali swoje ataki i konsekwentnie dążyli do przełamania. W 81. minucie nadeszła kluczowa chwila. Po składnej akcji ofensywnej piłka trafiła do Bartosza Stefaniaka, który zachował chłodną głowę i wyprowadził Pogoń II na prowadzenie 1:2. Ten gol okazał się decydujący — gospodarze nie byli w stanie już odpowiedzieć, ograniczając się jedynie do prób długich piłek, z którymi defensywa Pogoni radziła sobie bardzo pewnie.W końcówce na boisko wszedł także Brajan Sójka, który pomógł utrzymać wynik, dobrze współpracując z linią pomocy. Ostatnie minuty to kontrola tempa gry, mądre utrzymywanie się przy piłce i konsekwentne domknięcie spotkania.
Mecz w Dłutowie był wyrównany, ale to zawodnicy Pogoni Zduńska Wola stworzyli więcej klarownych sytuacji i wykazali się większą konsekwencją zarówno w organizacji gry, jak i w wykańczaniu akcji. Rezerwy ze Zduńskiej Woli po raz kolejny pokazały, że potrafią narzucać przeciwnikowi własne tempo i skutecznie realizować taktykę przez pełne 90 minut. Ostatecznie Pogoń II wróciła do domu z bardzo cennymi trzema punktami, które mogą mieć duże znaczenie w układzie tabeli, a charakter zespołu pokazany w końcówce meczu potwierdza, że ta drużyna dojrzewa z każdym kolejnym spotkaniem.
GLKS DŁUTÓW- POGOŃ II ZDUŃSKA WOLA 1:2 (1:1)
Bramki w spotkaniu:
17’ Kacper Suwald 0:1
29’ GLKS Dłutów 1:1
81’ Bartosz Stefaniak 1:2
Skład Pogoni Zduńska Wola: Szymon Grudziński- Wojciech Gawlik (76’ Bartosz Stefaniak), Adam Jabłoński, Kamil Jabłoński, Łukasz Jendrychowski, Yahor Kalinin (70’ Szymon Spętany), Patryk Kardacki, Marian Kowalkiewicz, Kacper Morawski, Norbert Sterniczuk (85’ Brajan Sójka), Kacper Suwald.