(zdjęcie archiwalne)

Choć pierwotnie Pogoń Zduńska Wola miała w ten weekend rozegrać spotkanie domowe w ramach rozgrywek Decathlon Sieradzkiej Klasy Okręgowej, plany te pokrzyżowała pogoda i decyzja PMOS. Ze względu na przelotne opady deszczu i komunikat PMOS Zduńska Wola o niedostępności boiska, mecz został ostatecznie przeniesiony za zgodą naszych rywali do Wieruszowa, gdzie rywalem Pogoni była miejscowa Prosna (w tym miejscu jeszcze raz bardzo dziękujemy władzom Prosny Wieruszów i samym zawodnikom). Pomimo niespodziewanej zmiany gospodarza, zduńskowolanie nie zamierzali oddać pola rywalowi i od pierwszych minut pokazali, że przyjechali po komplet punktów.

Spotkanie od samego początku było bardzo wyrównane, a obie drużyny grały z dużym zaangażowaniem. Pogoń starała się prowadzić grę, opierając swoje akcje na szybkim rozegraniu i umiejętnych podaniach w środku pola. Już w 11. minucie przyniosło to efekt, Dominik Janeczek posłał idealne prostopadłe podanie do Jardela Muniz Cruza, a Brazylijczyk pewnym strzałem otworzył wynik meczu, wyprowadzając Pogoń na prowadzenie 1:0. Radość gości nie trwała jednak długo. Trzy minuty później gospodarze wykorzystali chwilę dekoncentracji w defensywie i doprowadzili do wyrównania. Po szybkiej akcji skrzydłem piłka trafiła przed pole karne, gdzie zawodnik Prosny zachował się najprzytomniej, strzelając po ziemi piłkę i pokonując Olafa Majewskiego. Mecz nabrał tempa, obie drużyny stwarzały sobie okazje, a gra toczyła się głównie w środku pola z częstymi próbami długich podań za linię obrony. W 38. minucie ponownie błysnął duet Janeczek – Kaczmarek. Ten pierwszy, aktywny przez całe spotkanie, zagrał dokładną piłkę w pole karne, gdzie Jakub Kaczmarek zachował zimną krew i precyzyjnym uderzeniem ponownie dał Pogoni prowadzenie (2:1).

Po przerwie gospodarze ruszyli do ataku, szukając wyrównania. Już trzy minuty po wznowieniu gry dopięli swego po jednym ze starć w polu karnym sędzia wskazał na „wapno”. Zawodnik Prosny wykorzystał rzut karny, doprowadzając do stanu 2:2. Od tego momentu mecz jeszcze bardziej się otworzył. Zduńskowolanie próbowali ponownie przejąć inicjatywę, a trener zdecydował się na kilka zmian, które okazały się ciekawym rozwiązaniem. Na boisku pojawili się młodzieżowcy Kornel Szewczyk, Wiktor Hintze, Dominik Barczyński, Julian Budka i Kamil Jabłoński, którzy wnieśli sporo świeżości i młodzieżowego polotu w szeregi Pogoni . Zarówno Prosna, jak i Pogoń miały swoje okazje, ale dobrze dysponowani bramkarze oraz odrobina szczęścia sprawiały, że wynik długo pozostawał remisowy. Kiedy wydawało się, że mecz zakończy się podziałem punktów, w końcówce spotkania błysnął ponownie Jakub Kaczmarek. W 88. minucie napastnik Pogoni wspaniale odnalazł się w polu karnym rywala, minął dwóch obrońców i został sfaulowany, gdy szykował się do oddania strzału. Sędzia bez wahania podyktował rzut karny. Do piłki podszedł sam poszkodowany, Jakub Kaczmarek i z zimną krwią wykorzystał jedenastkę, ustalając wynik meczu na 3:2 dla Pogoni Zduńska Wola. Gol ten zapewnił zduńskowolanom niezwykle cenne trzy punkty po trudnym i emocjonującym pojedynku. W końcowych minutach Pogoń umiejętnie utrzymała prowadzenie, wykazując się dojrzałością i determinacją. Zawodnicy walczyli do końca, a cały zespół zasłużył na pochwały za ambicję i charakter, jakie pokazali mimo niesprzyjających okoliczności i zmiany miejsca rozegrania meczu.

Mecz w Wieruszowie pokazał, że Pogoń Zduńska Wola potrafi radzić sobie w trudnych warunkach i walczyć o zwycięstwo do samego końca mimo przeciwności losu. Zespół trenera Rafała Porady udowodnił swoją jakość, a liderzy ofensywy, tacy jak Jakub Kaczmarek i Jardel Muniz Cruz, potwierdzili swoją wysoką formę. To zwycięstwo pozwoliło Pogoni nie tylko dopisać kolejne trzy punkty do ligowej tabeli, ale także zbudować pewność siebie przed kolejnymi spotkaniami. Następne mecze Pogonistów to środowe pucharowe starcie w Zduńskiej Woli z UKS Galewice a już w najbliższą sobotę żółto-zielono-czarni pojadą do Sieradza na spotkanie ligowe z rezerwami Warty Sieradz. Zapowiada się intensywnie i interesująco w bieżącym tygodniu a my czekamy na dwa zwycięstwa w bardzo ważnym momencie rundy jesiennej.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *