
Sezon 2026/2027 Sieradzkiej Klasy Okręgowej rozpoczęty w najlepszy możliwy sposób! Pogoń Zduńska Wola w swoim inauguracyjnym spotkaniu nowego sezonu pokonała na wyjeździe Wartę Działoszyn 5:3, zapisując na swoim koncie pierwsze trzy punkty. Piątkowy wieczór, 14 sierpnia, przyniósł kibicom obu zespołów prawdziwą huśtawkę emocji, osiem bramek, kilka zwrotów akcji i przede wszystkim niezwykle ważne zwycięstwo naszej drużyny. Bohaterem spotkania bez najmniejszych wątpliwości został Bartosz Pilc, który rozegrał fenomenalne zawody i aż czterokrotnie znalazł drogę do bramki gospodarzy. Pogoń rozpoczęła więc ligową kampanię z wysokiego „C”, a trzy punkty wywalczone w Działoszynie mogą mieć ogromne znaczenie w dalszej części sezonu.
Od pierwszego gwizdka było widać, że zduńskowolanie nie zamierzają traktować inauguracji jako zwykłego ligowego spotkania. Pierwszy mecz sezonu zawsze niesie ze sobą dodatkowy ciężar- po okresie przygotowawczym przychodzi moment weryfikacji pracy wykonanej podczas treningów i sparingów. Pogoń od początku chciała narzucić rywalowi swoje warunki i bardzo szybko przyniosło to oczekiwany efekt. W 10. minucie spotkania wynik otworzył Bartosz Pilc, który już na początku meczu dał swojej drużynie prowadzenie. Pierwszy ligowy gol Pogoni w sezonie 2026/2027 stał się faktem, a zduńskowolanie mogli złapać jeszcze większą pewność siebie. Pogoń nie zamierzała jednak zwalniać tempa. Zespół konsekwentnie szukał kolejnych okazji, a na drugie trafienie nie trzeba było długo czekać. W 28. minucie ponownie w roli głównej wystąpił Bartosz Pilc. Napastnik Pogoni po raz drugi pokonał bramkarza Warty, kompletując dublet jeszcze przed przerwą i wyprowadzając nasz zespół na dwubramkowe prowadzenie. Wydawało się, że Pogoń przejęła pełną kontrolę nad wydarzeniami na boisku, jednak gospodarze nie zamierzali składać broni.
Warta odpowiedziała jeszcze przed przerwą. W 40. minucie Gomez Andres zdobył bramkę dla gospodarzy, zmniejszając stratę do jednej bramki. Zamiast spokojnego zejścia do szatni z bezpieczną przewagą Pogoń musiała więc przygotować się na niezwykle interesującą drugą połowę. Wynik 1:2 pozostawiał sprawę otwartą, a wszystko wskazywało na to, że po zmianie stron emocji będzie jeszcze więcej. I rzeczywiście- druga połowa dostarczyła ich w ogromnej ilości. Pogoń bardzo dobrze rozpoczęła kolejne 45 minut i już w 53. minucie ponownie odskoczyła gospodarzom. Po raz trzeci tego wieczoru na listę strzelców wpisał się Bartosz Pilc. Trzy gole jednego zawodnika w jednym spotkaniu oznaczały hat-tricka, a Pogoń ponownie znalazła się w bardzo komfortowej sytuacji. Wynik 1:3 dawał nadzieję na spokojne doprowadzenie meczu do końca, ale Warta pokazała, że na własnym boisku zamierza walczyć o każdy metr boiska i każdą piłkę. W 62. minucie gospodarze zdobyli drugiego gola. Przewaga Pogoni ponownie stopniała do zaledwie jednej bramki, a mecz z każdą kolejną minutą stawał się coraz bardziej nerwowy. Warta nabrała wiary w możliwość odwrócenia losów spotkania, natomiast zduńskowolanie musieli zachować koncentrację i odpowiednio zareagować na coraz większą presję ze strony rywala. Największe emocje miały jednak dopiero nadejść. W 70. minucie Warta doprowadziła do wyrównania. Trafienie Dmytro Neverova sprawiło, że na tablicy wyników pojawił się rezultat 3:3. W ciągu kilkunastu minut Pogoń z bezpiecznego, wydawałoby się, prowadzenia 1:3 znalazła się w sytuacji, w której całe spotkanie zaczynało się praktycznie od nowa. Gospodarze byli rozpędzeni, a przed Pogonią pozostawało jeszcze dwadzieścia minut walki o zwycięstwo.
I właśnie wtedy zespół zduńskowolski pokazał charakter. Zamiast załamać się po utracie dwubramkowego prowadzenia, Pogoń odpowiedziała w najlepszy możliwy sposób. W 82. minucie na listę strzelców wpisał się Wiktor Witowski, który zdobył niezwykle ważnego gola i ponownie wyprowadził nasz zespół na prowadzenie. 3:4! To trafienie miało ogromne znaczenie nie tylko dla wyniku, ale również dla mentalności całej drużyny. Pogoń odzyskała prowadzenie w najważniejszym momencie spotkania i była już o krok od wywiezienia z Działoszyna kompletu punktów. Nie był to jednak jeszcze koniec historii. Zaledwie dwie minuty później kibice Pogoni mogli po raz kolejny unieść ręce w geście radości. W 84. minucie Bartosz Pilc po raz czwarty tego wieczoru wpisał się na listę strzelców! Cztery gole jednego zawodnika w meczu inaugurującym sezon to wynik, który robi ogromne wrażenie. Pilc nie tylko otworzył wynik spotkania, nie tylko skompletował hat-tricka, ale w końcówce przypieczętował zwycięstwo Pogoni, ustalając rezultat na 3:5.
Ostatnie minuty były już pokazem determinacji i konsekwencji ze strony naszej drużyny. Pogoń przetrwała trudny fragment spotkania, w którym Warta zdołała odrobić dwie bramki straty, a następnie sama odpowiedziała dwoma trafieniami w końcówce. To właśnie ten fragment meczu może być szczególnie ważny w kontekście całego sezonu. Nie zawsze wszystko układa się po naszej myśli, nie każdy mecz można kontrolować od pierwszej do ostatniej minuty. Najważniejsze jest jednak to, jak drużyna reaguje w trudnych momentach. W Działoszynie reakcja Pogoni była znakomita. Końcowy rezultat 3:5 oznacza, że pierwsze trzy punkty w sezonie 2026/2027 jadą do Zduńskiej Woli. I choć spotkanie przyniosło momenty, w których gospodarze byli bardzo blisko odwrócenia losów rywalizacji, ostatecznie to Pogoń zachowała więcej zimnej krwi i skuteczności w decydujących fragmentach meczu. Osiem bramek w inauguracyjnym spotkaniu, cztery trafienia Bartosza Pilca, niezwykle ważny gol Kacpra Witowskiego i przede wszystkim zwycięstwo- trudno wyobrazić sobie bardziej emocjonujący początek ligowej kampanii.
Szczególne słowa uznania należą się oczywiście Bartoszowi Pilcowi. Cztery bramki w jednym spotkaniu to wyczyn wyjątkowy i jeden z najważniejszych indywidualnych akcentów tego inauguracyjnego meczu. Pilc trafiał w 10., 28., 53. i 84. minucie, pokazując niezwykłą skuteczność i stając się bezapelacyjnym bohaterem piątkowego starcia. Jego gole dały Pogoni prowadzenie, pozwoliły odzyskać przewagę po trudnym momencie, a przede wszystkim zapewniły drużynie zwycięstwo. Nie można jednak zapominać, że za tym wynikiem stoi cały zespół. Pięć zdobytych bramek to efekt pracy całej drużyny, a zwycięstwo po utracie prowadzenia i dopuszczeniu do remisu 3:3 pokazuje, że Pogoń potrafi walczyć do końca. Właśnie takie spotkania budują charakter zespołu i mogą być niezwykle cenne w perspektywie całego sezonu.
Piątkowe zwycięstwo jest więc nie tylko pierwszym kompletem punktów, ale również bardzo dobrym początkiem nowej ligowej historii Pogoni Zduńska Wola. Sezon jest oczywiście dopiero na początku i przed zespołem jeszcze wiele spotkań, ale inaugurację możemy zapisać po stronie zdecydowanie udanych. Pogoń pokazała ofensywną siłę, charakter, skuteczność i przede wszystkim umiejętność odpowiedzi na trudne momenty.
A na kolejne emocje nie trzeba będzie długo czekać. Już w środę, 19 sierpnia, Pogoń Zduńska Wola rozegra swoje drugie spotkanie ligowe w sezonie 2026/2027. Tym razem zespół wróci na własny stadion, gdzie przed własną publicznością zmierzy się z Prosną Wieruszów. Będzie to pierwsza ligowa okazja, aby zduńskowolscy kibice zobaczyli drużynę w nowym sezonie na Stadionie Miejskim. Spotkanie zostanie rozegrane przy ulicy Łaskiej 90. Po zwycięstwie 5:3 w Działoszynie apetyt z pewnością jest jeszcze większy. Pierwsze trzy punkty już są, pierwsze pięć bramek również, a Bartosz Pilc rozpoczyna sezon z czterema trafieniami na koncie. Teraz czas na kolejny krok.
Dziękujemy naszym zawodnikom za walkę do ostatniej minuty i gratulujemy zwycięstwa! Teraz wszyscy widzimy się w środę na Stadionie Miejskim w Zduńskiej Woli.
POGOŃ ZDUŃSKA WOLA – PROSNA WIERUSZÓW
19 sierpnia | Stadion Miejski w Zduńskiej Woli | ul. Łaska 90