
W niedzielę, 12 kwietnia, stadion w Zduńskiej Woli był areną bardzo emocjonującego spotkania w ramach Łódzkiej Klasy A. Rezerwy Pogoni Zduńska Wola podejmowały wicelidera rozgrywek- Teofilek Łódź. Choć przed meczem to goście uchodzili za faworyta, boiskowa rzeczywistość pokazała zupełnie inny obraz, gospodarze postawili bardzo trudne warunki i byli o krok od sprawienia niespodzianki. Już od pierwszego gwizdka było widać, że Pogoń nie zamierza się cofać. Zespół ze Zduńskiej Woli wyszedł na boisko skoncentrowany, dobrze zorganizowany i gotowy do walki o każdy centymetr murawy. Pierwsze minuty upłynęły pod znakiem wzajemnego badania się, jednak z każdą kolejną akcją tempo rosło. W 19. minucie spotkania kibice gospodarzy eksplodowali z radości. Po dobrze przeprowadzonej akcji do siatki trafił Yehor Kalinin, dając Pogoni prowadzenie. Był to moment, który pokazał, że gospodarze nie tylko potrafią się bronić, ale również skutecznie atakować. Po zdobytym golu Pogoń grała jeszcze pewniej, a Teofilek miał spore problemy z przedarciem się przez dobrze ustawioną defensywę. Goście jednak nie zamierzali się poddawać. W 37. minucie doprowadzili do wyrównania za sprawą Kacpra Klimkiewicza. Gol ten nieco uspokoił grę, ale jednocześnie zapowiadał dalsze emocje. Do przerwy wynik pozostawał nierozstrzygnięty, choć obie drużyny miały jeszcze swoje okazje.
Druga połowa była jeszcze bardziej zacięta. Gra toczyła się głównie w środku pola, gdzie nie brakowało ostrych, ale fair pojedynków. Trenerzy obu zespołów starali się reagować na sytuację, dokonując zmian- w Pogoni na boisku pojawili się m.in. Brajan Sójka, Wiktor Pietrzak, Filip Łudczak oraz Seweryn Kowasz, którzy wnieśli nową energię do gry. W 57. minucie spotkanie przybrało nieoczekiwany obrót- zawodnik gości, Krzysztof Borowski, obejrzał czerwoną kartkę, co oznaczało, że Teofilek musiał radzić sobie w osłabieniu. Był to moment, w którym Pogoń mogła przechylić szalę zwycięstwa na swoją stronę. Gospodarze ruszyli do ataku, starając się wykorzystać przewagę jednego zawodnika. Mimo przewagi liczebnej, zduńskowolanom brakowało skuteczności pod bramką rywala. Kilka dobrze zapowiadających się akcji kończyło się niecelnymi strzałami lub interwencjami defensywy gości. Z kolei Teofilek, mimo gry w dziesiątkę, potrafił groźnie kontratakować i do samego końca pozostawał niebezpieczny. Gdy zegar wskazywał ostatnie minuty spotkania, wydawało się, że mecz zakończy się sprawiedliwym remisem. Niestety dla gospodarzy, piłka nożna bywa brutalna. W doliczonym czasie gry, praktycznie w ostatniej akcji meczu, Adrian Jankowski zdobył bramkę dla Teofilka, dając swojej drużynie zwycięstwo. Był to niezwykle bolesny moment dla Pogoni, która przez całe spotkanie prezentowała się bardzo dobrze i była równorzędnym rywalem dla wicelidera tabeli. Mimo porażki, postawa zespołu zasługuje na duże uznanie- zaangażowanie, walka i jakość gry mogą napawać optymizmem przed kolejnymi spotkaniami.
Skład Pogoni Zduńska Wola:
Szymon Grudziński- Dominik Barczyński, Wojciech Gawlik, Adam Jabłoński, Kamil Jabłoński, Jakub Jurga, Yehor Kalinin, Marian Kowalewicz, Kacper Morawski, Fabian Okrasa, Norbert Sterniczuk.
Rezerwowi:
Łukasz Jendrychowski, Seweryn Kowasz, Filip Łudczak, Wiktor Pietrzak, Brajan Sójka.